- Dobrze, mamusiu. - Cichutki, smutny i

końcu zamknie was w zakładzie. Ludzie zawsze wolą zaprzeczać istnieniu
brzmiał tak, jakby ją ktoś dusił.
Hector jest za porządny, pomyślał. To gliniarz,
Dokąd udałaby się naga kobieta, by nie budzić sensacji ani podejrzeń
dopuścić, żeby ją odtrącił. Nie, niezupełnie tak.
- Ach, tak - wydukał Nate.
- Spotkanie - powtórzył.
260
chce pieniędzy.
Ale znajdował się tam jeszcze ktoś, ktoś, kogo nie znała, jednak od
Patrząc na nią, pociągnął długi łyk. Miał ochotę
- Na razie - przypomniała.
wpław nie stanowiło problemu. Tylko... czy nikt nie
widziałem.


- Wracajmy. Rano muszę wcześnie wstać. Przyjeżdżają

Cześć, tu Jorge. Zostaw wiadomość. Oddzwonię,
włosami wyglądał jak hipis. Z nim również Jessica zaprzyjaźniła się z
172

tylko nas widzą, z uchodźcami i...

zdjęcia.
teraz, w tej chwili, czy ten człowiek jest godzien
- Sama nie wiem. A ty jak sądzisz?

Jesse spojrzał uważnie na Dane'a.

takim lodem, że aż wzbudziło to
− określenie zasad współpracy z podopiecznym i jego rodziną w odniesieniu do aktualnej
bym tam nie zastała, ruszyłabym znów tropem